Tyska biblioteka dla dzieci filia nr 2

Wpisy

  • poniedziałek, 29 sierpnia 2011
    • Gry i zabawy na ostatnie dni wakacji..

      Wakacje już się kończą. Czas do szkoły, koleżanek i kolegów ze szkolnej ławki, do obowiązków, nauki i przyjemności. Czekając na 1 września wykorzystajmy propozycje zabaw z książki Najpiękniejsze zabawy sprzed lat dla dzieci [aut. Huw Davies; przekł. z ang. Aleksandra Kułan].

      Najpiękniejsze zabawy... to zbiór zabaw i gier z których korzystali wasi rodzice. Gier, które były popularne w czasach gdy dzieci nie miały komputerów, telefonów komórkowych, a nawet telewizji. Co wtedy robili wasi rodzice? Biegali po podwórku, chowali się, ganiali i urządzali mnóstwo zabaw. Jakich? Kilka przedstawię tutaj, a jeśli chcecie poznać więcej, zapraszam do biblioteki po książkę :)

      Mrugający zabójca

      Mrugający zabójca to gra wymagająca od uczestników przebiegłości i umiejętności oszukiwania. Aby ją rozpocząć, potrzeba przynajmniej 5 graczy, którzy zajmują miejsca przy stole.

      Na początku wyrywamy kawałek kartki dla każdej osoby. Jedną z nich oznaczamy krzyżykiem, a pozostałe zostawiamy czyste. Wymieszaj kartki i pozwól każdemu z uczestników wylosować jedną. Gracze dyskretnie sprawdzają, czy jest jakiś znaczek na papierku, który wyciągnęli. Osoba, która znajdzie krzyżyk na wylosowanej kartce - jest "zabójcą". Wszyscy inni są potencjalnymi ofiarami, a jeden z zawodników jest detektywem.

      Celem gry jest "zabicie" wszystkich graczy, zanim "zabójca" zostanie złapany. Aby kogoś "zabić", "zabójca" musi nawiązać kontakt wzrokowy z innym graczem oraz delikatnie mrugnąć powieką, tak aby inni zawodnicy tego nie zauważyli.

      Celem innych graczy jest zidentyfikowanie "zabójcy", zanim staną się jego ofiarami.

      Gra się zaczyna. Wszyscy siedzą wokół stołu i muszą po kolei na siebie patrzeć, nawiązując kontakt wzrokowy. "Zabójca" atakuje, a jego ofiary używają swoich zdolności aktorskich, aby polepszyć efekt końcowy, klękają i udają, że umierają.

      Każdy, komu wydaje się, że odkrył, kto jest "zabójcą", może oficjalnie go oskarżyć. Jeśli się pomyli, zostanie ukarany "śmiercią".

       

      Wystarczy kawałek kredy i kamień i juz można grać w...

      Klasy

      W Klasy można grać wszędzie tam, gdzie jest możliwe narysowanie kredą odpowiedniego szablonu. Można go nanieść na przykład na płyty chodnikowe.

      Narysowane na chodniku kwadraty ponumeruj od 1 do 10. Aby rozpocząć grę, rzuć kamyk na pole nr 1. Upewnij się, że wylądował dokładnie na tym polu. Jeśli dotknie linii, stracisz swoją kolejkę. Przeskocz przez pole, na którym leży twój kamyk, następnie postaw lewą stopę na polu nr 2, a prawą na polu nr 3. Przeskakuj na przemian kolejne kwadraty, aż do tego z nr 10. Następnie obróć się na jednej nodze i wróć w taki sam sposób do swojego kamienia. Zatrzymaj się na polach nr 2 i 3. Weź kamyk przed przeskoczeniem na pole nr 1. W ten sposób kończysz swoją rundę. Jeśli stopą dotkniesz linii, stracisz równowagę lub pominiesz któreś pole, tracisz kolejkę. Przy następnym starcie musisz znów zacząć od pola nr 1. Za każdym razem, kiedy pomyślnie ukończysz bieg, musisz wrzucić swój kamyk na następne pole. Tak więc w drugiej kolejce na pole nr 2, w trzeciej na pole nr 3 itd.

      Przeskocz na lewej nodze przez pola nr 1, 3 i 4.

      klasy

       

      Od siebie dodam jeszcze sympatyczną grę Nazwy. Potrzebujemy do niej kredy do namalowania szablonu na chodniku. Malujemy 8 (lub według potrzeby) takich samych prostokątów w dwóch kolumnach (jak na obrazku). Bierzemy kamyk i rzucamy po kolei na każde z pól. Jeśli kamień nie wpadnie na to pole które powinno - tracimy kolejkę. Jeśli wpadnie na pierwsze pole RZECZY - skaczemy na obu nogach na pole nr 2 (IMIONA), potem 3 (NAZWISKA) i kolejno: KWIATY, ZWIERZĘTA, MIASTA, KOLORY , POSTACIE Z BAJEK. Na ostatnim polu zatrzymujemy się i zabieramy z pola nr 1 kamyk. Kiedy kamień leży na polu RZECZY podczas skakania na każde z pól podajemy jedna nazwę rzeczy np: auto, długopis, kamień, dom, itp. Jeśli się zająkniemy, nie wymyślimy szybko żadnej rzeczy - tracimy kolejkę i będziemy musieli zacząć od nowa. Kiedy kamień leży na polu KWIATY: skaczemy na każde z pól (przeskakujemy to na którym jest kamyk) i wymieniamy nazwy kwiatów: róża, frezja, tulipan, itp.

      Kiedy przejdziemy już wszystkie pola, grę można kontynuować skacząc na prawej nodze, później na lewej nodze, itd.

      nazwy

      Zachęcamy do wspólnych gier i zabaw na świeżym powietrzu :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bibliotekarkafilii2
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 sierpnia 2011 11:42
  • środa, 24 sierpnia 2011
  • wtorek, 23 sierpnia 2011
  • czwartek, 18 sierpnia 2011
  • środa, 17 sierpnia 2011
  • piątek, 12 sierpnia 2011
  • czwartek, 11 sierpnia 2011
    • Przeczytaj koniecznie

      Rodzicom polecam do przeczytania książki z serii Rodzicielstwo bliskości wydawnictwa Mamania. W naszej bibliotece dostępne są tytuły: Droga mleczna, Nosimy nasze dziecko i Poród bez granic.

      Rodzicielstwo bliskości to seria tłumaczona z języka francuskiego. Autorka Claude Didierjean-Jouveau od wielu lat jest prezeską francuskiej sekcji La Leche Leauge - największej międzynarodowej organizacji wspierającej karmienie piersią, prywatnie jest mamą trzech synów. Jej książki mają za zadanie wspierać budowanie mądrej i głębokiej relacji rodzic-dziecko.

      Agnieszka Świrniak - tłumaczka serii Rodzicielstwo bliskości na język polski, zapytana o to czym dla niej jest rodzicielstwo bliskości odpowiada:

      "Ojej, trudno powiedzieć, co jest najważniejsze. Chyba odpowiadać na potrzeby dziecka, w miarę jak one się zmieniają, dostrzegać te zmiany, co jest bardzo trudne. Inaczej potrzebuje mojej obecności czterolatka, niż trzylatka, ale jest to bardzo subtelna różnica. A pomagają mi w tym takie bliskościowe czynności jak karmienie piersią, wspólne spanie, noszenie w chuście. Choć czasem mówię Uli szczerze, że już po prostu nie jestem czegoś w stanie fizycznie zrobić. To nie jest rezygnacja z Rodzicielstwa Bliskości, tylko uczenie dziecka, że należy również respektować potrzeby rodzica, takie „dziecięctwo bliskości” wobec rodziców. Myślę, że rodzicielstwo bliskości to też traktowanie dziecka jak równorzędnego partnera – zawsze tłumaczę Uli, dlaczego gdzieś idziemy, dlaczego nie mogę spełnić jakiejś jej prośby, a nawet, dlaczego mnie denerwuje. To buduje bliskość, a przecież w tym stylu wychowania chodzi o to, żeby nasz maluch radził sobie dobrze w świecie, otoczony ludźmi, którzy będą mu mniej lub bardziej bliscy przez całe życie."
      [pełny tekst wywiadu z tłumaczką na stronie www.dziecisawazne.pl]

      Czekamy na kolejne tytuły: Śpimy z dzieckiem, Rodzicielstwo bez przemocy i Nie płacz maleństwo.

      Wspierajmy nasze dziecko, dajmy mu poczucie, że jest dla nas ważne, że jest kochane i szanowane. Przytulajmy je i bądźmy blisko - tego najbardziej potrzebuje w pierwszych latach swojego życia.

      okładki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Przeczytaj koniecznie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bibliotekarkafilii2
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 sierpnia 2011 16:22

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny